Paweł Pilarczyk | 15 listopada 2016, 13:59

Samsung Gear S3 – test smartwatcha, w którym Samsung naprawił to, co sam wcześniej popsuł

Miałem okazję poużywać przez kilka dni najnowszego smartwatcha Samsung Gear S3. Jako że od kilku miesięcy noszę na nadgarstku model Gear S2, była to dla mnie świetna okazja do tego, by przekonać się, jakie zmiany poczynił Samsung w swoim najnowszym gadżecie. Tych z Was, którzy nie czytali moich wrażeń z użytkowania Samsung Gear S2, zapraszam do lektury mojego wpisu na jego temat. Znajomość tego modelu oraz jego poprzednika, Gear S, będzie bowiem kluczowa w ocenie najnowszego Gear S3.

pudelko

Krótka lekcja historii

Przypomnę: gdy przesiadałem się z Gear S na Gear S2, zwróciłem uwagę na kilka cech S2, które sprawiały, że model ten okazał się… bardziej ubogi od swojego poprzednika. Gear S jest tak naprawdę miniaturowym smartfonem – ma wbudowany moduł 3G, można w nim zainstalować kartę SIM, ma mikrofon i głośnik, więc można z niego telefonować – bez konieczności łączenia go ze smartfonem. Po zainstalowaniu przeglądarki Opera można z jego poziomu otwierać nawet tradycyjne witryny internetowe, chociaż ich przeglądanie nie jest super wygodne, co zrozumiałe, zważywszy że zegarek ma ekranik o przekątnej 1,8 cala.

Gear S ma też wbudowany GPS, a więc może być wykorzystany jako samodzielna nawigacja – na przykład podczas pieszych wycieczek.

Samsung Gear S2 został tych funkcjonalności pozbawiony. Producent wyciął z niego głośniczek, zostawił jedynie mikrofon. Pozbawił go też modułu 3G (są niby wersje S2 z 3G, ale są nie do kupienia w Europie), a także GPS. Dodatkowo zmniejszył mu ekran, więc wpisywanie tekstów jest znacznie utrudnione.

Samsung Gear S3 - wraca to, co w S2 wycięto!

Widocznie nie byłem jedynym, który narzekał na takie wykastrowanie smartwatcha, a Samsung najwyraźniej słucha głosu swoich użytkowników. Spójrzmy chociażby na smartfon Galaxy S7 – wróciły w nim cechy, które zniknęły w modelu S6, jak możliwość instalacji karty microSD czy wodoodporność.

Tak też powstał Gear S3. Można go opisać następującymi słowami: to S2 z większym ekranem, w którym ponownie pojawił się głośnik, GPS i opcjonalny moduł 3G/LTE. Ale to tylko najważniejsze zmiany. Jest też kilka innych, mniejszych, ale też istotnych.

parametry

wpudelku

Samsung Gear S3 - specyfikacja

Samsung Gear S3 dostępny jest w dwóch wersjach: sportowej, zwanej „Frontier” oraz klasycznej, zwanej „Classic”, widocznej na zdjęciu powyżej (ta ostatnia dostępna jest tylko w wersji WiFi, nie ma opcji z modułem 3G/LTE). Obie mają porównywalne gabaryty. Zauważyć można, że Gear S3 jest wyraźnie większy i masywniejszy niż Gear S2. To przez większy ekran, chociaż sam wyświetlacz nie powiększył się aż tak znacząco, jakby mogła to sugerować znacznie większa obudowa - w Gear S3 ma średnicę 1,3 cala, a w S2 miał 1,2 cala.

W większej obudowie S3 zmieścił się też dużo większy akumulator, który ma pojemność 380 mAh (w S2 było to tylko 250 mAh). S3 ma też nieco więcej pamięci RAM niż S2 – 768 kontra 512 MB. Będzie działać szybciej w niektórych aplikacjach. W obu zegarkach jest też 4 GB pamięci na dane (np. aplikacje, zdjęcia lub muzykę), mylnie zwanej w różnych tabelkach ze specyfikacją "ROM" (a tymczasem ROM to Read-Only Memory, czyli "pamięć tylko do odczytu").

lezysobie

W przypadku obu wersji Gear S3 można stosować standardowe paski 22 mm. S2 w podstawowej wersji był kompatybilny tylko ze specjalnymi paskami Samsunga, a w wersji Classic można było używać mniej popularnych pasków 20 mm.

Do testów otrzymałem zegarek Gear S3 Classic. Na co dzień używam Gear S2, więc przesiadka z plastikowo wyglądającego S2 (chociaż tak naprawdę ma metalową obudowę, ale pomalowaną na szaro) na masywnego, srebrnego, eleganckiego S3 (jego koperta jest wykonana ze stali nierdzewnej), spowodowała, że… poczułem się dostojniejszy i o kilka lat starszy ;-)

narece

Pierwsze przekręcenie pierścienia wokół ekranu (rozwiązanie to Samsung wprowadził w modelu S2) również było przyjemniejsze niż w S2. Pierścień stawia mniejszy opór, ale jednocześnie pozwala na precyzyjne wybieranie opcji. Ma wokół nacięcia (jak w S2 Classic), więc nie ślizga się w palcach, co niestety ma miejsce w przypadku zupełnie gładkiego pierścienia w standardowym S2.

Interfejs i system Tizen bez zmian

Sam interfejs zegarka jest praktycznie taki sam jak ten w modelu S2, więc dla mnie przesiadka na nowszy model okazała się zupełnie bezbolesna. Pojawiło się kilka nowych tarcz, niektóre naprawdę bardzo ładne (szkoda, że nie ma ich dla S2...), kilka tarcz znanych z S2 zniknęło. Rozdzielczość ekranu pozostała taka sama (360 na 360 pikseli), co przy większej średnicy ekranu oznacza niższą gęstość upakowania pikseli. To niestety widać – na S3 piksele są już delikatnie widoczne, na S2 obraz jest ostrzejszy. To zresztą pierwsze, co zauważyłem, gdy po raz pierwszy wziąłem S3 do ręki na targach IFA.

interfejs

Samsung Gear S3 zyskał nowe czujniki, między innymi czujnik ciśnienia atmosferycznego. Zegarek podaje teraz ciśnienie w hPa, co może być przydatne dla tych osób, które na tę wartość zwracają uwagę (ja akurat do tych osób nie należę). W modelu Frontier jest też prędkościomierz.

Lekko przemodelowano podstawowe aplikacje, np. miernik kroków. W Gear S3 na ekranie zobaczymy dwa trójkąty – większy symbolizuje nasz cel (domyślnie 6000 kroków dziennie). Mniejszy to obecna wartość zliczonych kroków. Im większy dystans pokonujemy piechotą, tym bardziej mniejszy trójkąt wypełnia większy. Taki prosty „ficzer”, ale jednak cieszy oko. S2 podawał jedynie procentowe wykonanie „targetu”.

kroki3

kroki2

W S3 pojawił się też nowy „cel” do osiągnięcia – liczba pokonanych pięter. Bazując na czujniku wysokości Gear S3 ocenia, ile pięter w górę pokonaliśmy (każde wzniesienie się o 3 metry traktowane jest jako pokonanie jednego piętra). To pewnie z założenia miała być zachęta do chodzenia po schodach, ale po całym dniu przemieszczania się po mieście różnymi środkami lokomocji (samochód, pociąg Kolei Mazowieckich) Gear S3 pod wieczór pogratulował mi pokonania 15 pięter, mimo że ani razu nie wchodziłem po schodach…

pietra1

pietra2

pietra3

Wspomniałem, że Samsung Gear S3 ma wbudowany głośnik i mikrofon. Zegarek umożliwia tym samym prowadzenie rozmów telefonicznych, tak samo jak to było możliwe w Gear S i czego nie da się zrobić przy pomocy S2. To funkcja, z której często korzystałem w przypadku S-ki i której bardzo mi brakuje w S2. Cieszę się, że wróciła w S3. 

GearS3-GearS2

Rozpoznawanie głosu nadal nie działa

Niestety nadal system rozpoznawania głosu Samsung S Voice nie obsługuje polskiego języka, co w naszym kraju jest ogromną wadą – i ogromną ułomnością smartwatchy Samsunga w ogóle. Genialnie działają tu smartwatche z Android Wear – wystarczy z poziomu zegarka włączyć asystenta Google Now, zadać zegarkowi w naturalny sposób pytanie (na przykład wypowiadając: „Z jaką prędkością biegnie gepard”), a po kilku sekundach na ekraniku urządzenia pokaże się konkretna odpowiedź na nasze pytanie. I to wszystko bez konieczności wyciągania smartfona z kieszeni. To moim (i nie tylko) zdaniem tzw. „killer feature” smartwatchy i bez tej funkcjonalności modele Samsunga tracą ogromnie dużo. Bowiem rozpoznawanie głosu sprawdza się fenomenalnie w praktyce i jest naprawdę niezwykle praktycznym zastosowaniem smartwatchy. Bez tego smartwatch, który nas tylko informuje o nowych mailach czy powiadomieniach z fejsa, jest tak naprawdę tylko bardziej rozbudowanym gadżetem, który wielu może się szybko znudzić (co w pełni rozumiem).

Wspomniałem wcześniej, że Gear S3 jest znacznie większy niż S2. Pozwoliło to m.in. schować w jego wnętrzu pojemniejszy akumulator. A większy akumulator oznacza dłuższy czas pracy na akumulatorze. Producent obiecuje, że S3 może działać nawet 4 dni bez konieczności podładowywania akumulatora. Miałem zegarek zbyt krótko, by zmierzyć ten czas, ale podam tylko, że zegarek odłączony o 6:30 rano od ładowarki, o godzinie 06:30 następnego dnia (czyli po okrągłej dobie) wskazywał nadal 70% stanu akumulatorka. Dla porównania, Gear S2 po takim czasie schodzi do 25-30%. Jestem więc w stanie uwierzyć w 4 dni – wartość nieosiągalną dla S2, który jest w stanie „wyciągnąć” najwyżej dwa dni (takim przynajmniej czasem chwalą się niektórzy jego posiadacze - mój życiowy rekord to półtora dnia).

inna-tarcza

Większy akumulator pozwala też na włączenie funkcji wyświetlacza „always on” – czyli takiej, gdy wskazania zegarka widoczne są  cały czas na ekranie. Domyślnie ekran wybudza się tylko wtedy, gdy wykonamy typowy ruch „zerkania” na zegarek (czujniki smartwatcha wykrywają ten ruch i zegarek włącza ekranik). Ponieważ w pewnych warunkach wybudzanie „gestem” nie działa (np. podczas jazdy na skuterze), „always on” to bardzo wskazana funkcja. Nieprawdą jest, że pojawiła się dopiero w S3. Była zarówno w S2, jak i starym S, przy czym w obu strasznie szybko pożerała baterię. Zegarki z trudem dociągały do wieczora, dlatego posiadacze tych modeli musieli najczęściej z „always on” rezygnować. W przypadku S3 swobodnie można tę funkcję włączyć, bez obaw, że pod wieczór zegarek się rozładuje. W dodatku w trybie "always on" wskazówki w S3 są nadal kolorowe, a w S2 i S monochromatyczne.

naspacerze

Płatności... też nie działają

W Samsung Gear S2 pojawił się moduł komunikacji na niewielką odległość NFC, którego głównym zastosowaniem są płatności zbliżeniowe (tu nazwane Samsung Pay). Niestety funkcjonalność ta nie jest jeszcze dostępna w Polsce (znowu). W Gear S3 dodano jeszcze moduł MST (magnetic secure transmission), który sprawia, że zegarek jest kompatybilny z jeszcze większą liczbą terminali płatniczych, także tych, które odczytują jedynie karty z paskiem magnetycznym. Polska na tle świata jest jednym z liderów jeśli chodzi o płatności zbliżeniowe i obecnie większość terminali w sklepach obsługuje technologię NFC, więc dodanie MST niewiele w naszym wypadku zmienia.

Ponieważ jednak w naszym kraju płatności przy pomocy zegarków Samsung nie da się jeszcze realizować, więc funkcja Samsung Pay jest dla nas wciąż tylko ciekawostką „na papierze”.

zboku

Samsung Gear S3 nie zastąpi modelu Gear S2 – ten ostatni wciąż pozostanie dostępny w sprzedaży. Nadal na pewno znajdzie swoich amatorów – jest mniejszy i zgrabniejszy niż S3. W dodatku kobiety zainteresowane smartwatchami Samsunga praktycznie nie mają innego wyboru – mogą kupić typowo damskie odmiany S2 (np. w kolorze classic rose gold), za to S3 (w obu odmianach, Frontier i Classic) jest zegarkiem do bólu męskim.

wsamochodzie

Samsung Gear S3 - ceny

Samsung Gear S3 dostępny jest do kupienia od ręki na razie tylko w Korei. Reszta świata może go jedynie zamówić w przedsprzedaży. Smartwatche będą dostarczane klientom na początku grudnia. Ceny w przedsprzedaży w Stanach zaczynają się od 350 dolarów amerykańskich za wersję Classic do 450 dolarów za Frontier z modułem LTE; w Polsce Gear S3 wyceniono na 1699 złotych - zarówno model Classic, jak i Frontier. Na koniec niestety jeszcze zła wiadomość - Frontier w wersji LTE nie będzie w Polsce dostępny, bo podobnie jak Gear S2, ma wbudowaną kartę SIM (tzw. e-SIM), a takich kart żaden polski operator telko nie obsługuje....

Komentarze
MPro
15 listopada 2016, 14:16
1. Czy Samsung daje gwarancję, że zegarek nie wybuchnie na ręce i jej nie oderwie ?
2. Ostatnio robiłeś recenzję Twojego Fiata Panda, teraz masz mercedesa ? ;)
3. Jeżeli ktoś szuka zegarka mierzącego aktywność fizyczną i potrafiącego kontaktować się z telefonem (wiadomości, połączenia itd) to tylko Garmin, a nie jakiś samsung.
5
Divers93
15 listopada 2016, 14:21
Na początek dzięki za recenzje, co prawda nie rozumiem czemu wymieniłeś zegarek na s2 skoro jest wyraźnie uboższy i w praktyce bezużyteczny (przynajmniej dla mnie). Musze się zgodzić z kolegą wyżej sam posiadam Garmina Fenixa 3 i taki samsung wypada przy nim jak zabawka dla dzieci.
5
Vendeur
15 listopada 2016, 14:43
Pila
Miałem okazję poużywać przez kilka dni najnowszego smartwatcha Samsung


Szkoda, że nie masz okazji zainteresować się i zobaczyć co się dzieje na PcLab oraz zrobić z tym porządek, aby portal odbił się od dennego poziomu.
0
pila
15 listopada 2016, 14:57
MPro (2016.11.15, 14:16)
1. Czy Samsung daje gwarancję, że zegarek nie wybuchnie na ręce i jej nie oderwie ?

Odkładając żarty na bok, to chyba oczywiste, że kwestia bezpieczeństwa będzie dla Samsunga teraz absolutnie najwyższym priorytetem.

MPro (2016.11.15, 14:16)

2. Ostatnio robiłeś recenzję Twojego Fiata Panda, teraz masz mercedesa ? ;)

Nie Panda, tylko Multipla!!! ;-) Mercedes nie mój, żona się dała przejechać ;-)

MPro (2016.11.15, 14:16)

3. Jeżeli ktoś szuka zegarka mierzącego aktywność fizyczną i potrafiącego kontaktować się z telefonem (wiadomości, połączenia itd) to tylko Garmin, a nie jakiś samsung.

A co z Samsungiem nie tak, jeśli chodzi o w/w? :)
pila
15 listopada 2016, 15:01
Divers93 (2016.11.15, 14:21)
Na początek dzięki za recenzje, co prawda nie rozumiem czemu wymieniłeś zegarek na s2 skoro jest wyraźnie uboższy i w praktyce bezużyteczny (przynajmniej dla mnie).

Bo po prostu wypożyczam te zegarki od Samsunga i Gear S musiałem już zwrócić... Ale funkcjonalnie S nadal góruje pod niektórymi względami nad najnowszymi modelami - chociażby możliwością instalacji zwykłej karty nanoSIM.
pila
15 listopada 2016, 15:04
Vendeur (2016.11.15, 14:43)
Szkoda, że nie masz okazji zainteresować się i zobaczyć co się dzieje na PcLab oraz zrobić z tym porządek, aby portal odbił się od dennego poziomu.

Niestety nie mam czasu już tak bezpośrednio zajmować się samym PCLabem - doszło mi mnóstwo innych obowiązków... Ale pracujemy ostro nad PCLabem, nadzoruje go teraz Arek Piasek, więc najlepiej wszystkie uwagi i problemy zgłaszać bezpośrednio do niego! Ostatnio były u nas pewne roszady personalne, niemniej jak się wszystko ułoży, powinniście być wszyscy zadowoleni! :)
Plum
15 listopada 2016, 15:43
Bardzo fajny tekst. Dziekuję za jego zamieszczenie.
Też używam smarta ale prajaszczura Galaxy Gear do którego nowy model jest zadziwiająco podobny, mam na myśli surowe połączenie stali nierdzewnej, klasyczny design, i ogólną masywność. Trójkąt do sprawdzania 'świeżości w kroku' jak nieopatrznie powiedział redaktor Szaranowicz mając na myśli panią Irenę Szewińską, dla mnie bomba, mała prosta rzecz a jak cieszy i motywuje.(do dlaszego kroczenia).
Skąd akurat 6000 kroków to jakieś odgórne zalecenie ? (Medyczne lub sportowe)
Pozdrawiam
3
szerwi
15 listopada 2016, 15:45
Czy zegarek działa tylko z modelami telefonów, które są wymienione na stronie? Zadziała z Xperią Z1 Compact?
3
pila
15 listopada 2016, 16:13
Plum (2016.11.15, 15:43)
Bardzo fajny tekst. Dziekuję za jego zamieszczenie.

Dziękuję za miłe słowa, cieszę się, że Ci się tekst spodobał :)

Plum (2016.11.15, 15:43)
Też używam smarta ale prajaszczura Galaxy Gear do którego nowy model jest zadziwiająco podobny, mam na myśli surowe połączenie stali nierdzewnej, klasyczny design, i ogólną masywność. Trójkąt do sprawdzania 'świeżości w kroku' jak nieopatrznie powiedział redaktor Szaranowicz mając na myśli panią Irenę Szewińską, dla mnie bomba, mała prosta rzecz a jak cieszy i motywuje.(do dlaszego kroczenia).

X-D

Plum (2016.11.15, 15:43)

Skąd akurat 6000 kroków to jakieś odgórne zalecenie ? (Medyczne lub sportowe)
Pozdrawiam

Kiedyś targety w smartwatchach/smartbandach domyślnie ustawiano na 10.000 kroków, potem 7.500, obecnie 6.000 - widocznie jesteśmy coraz mniej ruchawi i producenci tego sprzętu dostrzegają, że coraz trudniej osiągnąć nam domyślne targety ;-)

6.000 to wcale nie jest dużo. Ja siedząc cały dzień przed komputerem robię w ciągu dnia te 6-7 tys. kroków, więc wydaje mi się, że właściwy target to powinien być poziom 10.000 kroków dziennie.
darthmarvolo
15 listopada 2016, 16:46
Dzieki za swietna receznje. Cholera mnie bierze z tym smartwatchem, bo kiedy część Europy od dawna ma dostepny preorder to w Polsce nawet nie ma info na stronie samsunga, że taki produkt w ogole istnieje. Skad Pan wie na ile zostały wycenione te smartwatche w Polsce ? (zmierzam do tego czy po prostu policzył Pan sobie wg kursu euro/dollar czy jest to info od kogos z samsunga). Ponad to czy wie Pan cokolwiek odnosnie daty premiery w Polsce ? Mi na 8 wizyt w roznych stanowiskach samsunga jedyne co sie udalo ustalic, że PRAWDOPODOBNIE w polowie grudnia, toteż czuje informacyjny niedosyt ;).
1
.:Proxy:.
15 listopada 2016, 17:34
pila (2016.11.15, 15:04)
Vendeur (2016.11.15, 14:43)
Szkoda, że nie masz okazji zainteresować się i zobaczyć co się dzieje na PcLab oraz zrobić z tym porządek, aby portal odbił się od dennego poziomu.

Niestety nie mam czasu już tak bezpośrednio zajmować się samym PCLabem - doszło mi mnóstwo innych obowiązków... Ale pracujemy ostro nad PCLabem, nadzoruje go teraz Arek Piasek, więc najlepiej wszystkie uwagi i problemy zgłaszać bezpośrednio do niego! Ostatnio były u nas pewne roszady personalne, niemniej jak się wszystko ułoży, powinniście być wszyscy zadowoleni! :)


Czytałem coś podobnego, gdy chwaliłeś się zawiązaniem współpracy z Onetem - właściwie to przejęciem przez Onet.
Miało być tak pięknie i cudownie... Jak jest wszyscy widzą :lol2: Dobrze, że przynajmniej 'żona' merca się dorobiła ;)
Ciekaw jestem, jak odbudujecie wizerunek - równie fascynujący temat, jak lądowanie człowieka na Marsie. Co do Marsa nie mam wątpliwości, nie jestem jednak pewien co do PCL :E
4
nietopyrz
15 listopada 2016, 18:13
Wygląda na to, że PClab to portal bez twarzy, bez tożsamości, jakich wiele w necie, na tle których kiedyś się wyróżniał. Nawet już kapitan opuści tonący statek :/ Szkoda, że wszystko tak niefortunnie się ułożyło, starego labika bardzo lubiłem.
Edytowane przez autora (2016.11.15, 18:34)
13
lukevipno1
15 listopada 2016, 20:34
SamsungLAB
0
aleck156
15 listopada 2016, 20:57
Dzień, w którym będę musiał liczyć ilość kroków by zrealizować plan treningowy będzie dniem w którym strzelę sobie w łeb.
6
Laston
15 listopada 2016, 23:51
Nic dziwnego, że smartwatche się nie sprzedają jeśli są w cenie porządnego smartfona. Taki zegarek powinien kosztować ze 400 zł max, myślę, że wtedy rynek by się rozruszał. Wtedy nawet baterię można przeboleć.
2
mURdOcK
16 listopada 2016, 08:55
Nawet na zdjęciach widać, że w Gear S3 zastosowano znacznie gorszy wyświetlacz niż w S2. Na S2 tło jest zupełnie czarne (pewnie Amoled) a w S3 widać niebieskawe podświetlenie, więc zastosowali najprawdopodobniej zwykły ekran LCD
0
Migimax
16 listopada 2016, 09:40
Divers93 (2016.11.15, 14:21)
Na początek dzięki za recenzje, co prawda nie rozumiem czemu wymieniłeś zegarek na s2 skoro jest wyraźnie uboższy i w praktyce bezużyteczny (przynajmniej dla mnie). Musze się zgodzić z kolegą wyżej sam posiadam Garmina Fenixa 3 i taki samsung wypada przy nim jak zabawka dla dzieci.


Prawda taka że firmy jak Garmin, Polar, Suunto robią sprzęt profesjonalny. Różnica między tymi zegarkami a takim Samsungiem czy Apple Watchem jak między sportowcem co ma plan treningowy egzekwowany, na którym się skupia i sprzęt ma mu monitorować wyniki, trener może je analizować i poprawiać, a 'sportowcami' co wychodzą głównie by strzelić sobie selfie fotkę jacy oni to aktywni są a ładny gadżet na ręce pokaże im cyferki dla bajeru i dodatkowego lansu. ;-)
0
iwanme
16 listopada 2016, 09:42
Laston (2016.11.15, 23:51)
Nic dziwnego, że smartwatche się nie sprzedają jeśli są w cenie porządnego smartfona. Taki zegarek powinien kosztować ze 400 zł max, myślę, że wtedy rynek by się rozruszał. Wtedy nawet baterię można przeboleć.

Popatrz na to z drugiej strony - nie są nawet w cenie porządnego zegarka ;)

Myślę, że bardziej niż cena ograniczeniem jest rozmiar i czas pracy na baterii

Prawda taka że firmy jak Garmin, Polar, Suunto robią sprzęt profesjonalny. Różnica między tymi zegarkami a takim Samsungiem czy Apple Watchem jak między sportowcem co ma plan treningowy egzekwowany, na którym się skupia i sprzęt ma mu monitorować wyniki, trener może je analizować i poprawiać, a 'sportowcami' co wychodzą głównie by strzelić sobie selfie fotkę jacy oni to aktywni są a ładny gadżet na ręce pokaże im cyferki dla bajeru i dodatkowego lansu. ;-)

Tja, wszystko fajnie tylko jak robili pomiary dokładności działania różnych czujników to okazało się, że najlepsze miał ten lansiarski Apple watch:P

Żaden sprzęt profesjonalny - to wszystko gadżety, nie zrobią z Ciebie sportowca, ani zegarek Samsunga nie zrobi z Ciebie casuala jak jesteś sportowcem. Do planu treningowego nie jest Ci 'pro' zegarek potrzebny, a jak chcesz się wspomóc aplikacją to jakiś garmin, apple watch, czy nawet chiński smartband za 20$ spełni swoją rolę równie dobrze.

Gadasz jak mój znajomy chwalący się swoim ultra magicznym GiePeeSem Garmina Oregon cośtam- jakie to smartfony to zabawki i na poważną wycieczkę (w jego mniemaniu Tatry to już poważna wycieczka) to tylko pro sprzęt. No i oczywiście Garmin pozycję znalazł, ale mapa oględnie rzecz mówiąc średnio dokładna i kalibracja taka sobie. Wyciągnąłem starego smartfona, odpaliłem locusa - ta mapa kiepska, przełączyłem na inną i wsio jest - szlaki bajery rowery etc. No ale on jest PRO a ja mam mapy topo w telefonie dla lansu :P. Pewnie jakbym szedł na Everest to bym zabrał coś odpornego na zimno, ale bez przesady z tym 'profesjonalizmem'*


*I to wszystko i tak raczej dla zabawy bo przecież Tatry są dobrze oznakowane. W Rumunii, czy Norwegii jak się krąży po górach bardziej się GPS przydaje.
Edytowane przez autora (2016.11.16, 10:09)
4
Firekage
16 listopada 2016, 11:45
iwanme (2016.11.16, 09:42)
Laston (2016.11.15, 23:51)
Nic dziwnego, że smartwatche się nie sprzedają jeśli są w cenie porządnego smartfona. Taki zegarek powinien kosztować ze 400 zł max, myślę, że wtedy rynek by się rozruszał. Wtedy nawet baterię można przeboleć.

Popatrz na to z drugiej strony - nie są nawet w cenie porządnego zegarka ;)

Nie są ponieważ to nie są również prawdziwe zegarki, a jak widziałeś na początku recenzji, to jest 'gadżet'...Ciekaw jestem tego, czy faktycznie one są  w ogóle komuś potrzebne i czy czasem nie jest to jedynie sprzedaż napędzana chwilową modą oraz chęcią bycia 'trendi'. Kolejna rzecz, która mnie śmieszy w przypadku każdego smartwatcha - po co komu wiedza np. odnośnie ilości pokonanych kroków, zdobytych pięter i pseudo osiągnięć...WTF! Osiągnięcia? Ludzie są pewnie dumni widząc, że wpakowali swoje 4 litery na 10 piętro - życiowe osiągnięcie!

Większość tych smartwatchy wygląda jak tanie, chińskie, zegareczki z bazaru, a więc zamiast zdobić nadgarstek, szpecą go. Jednocześnie...niektóre trzeba dość często ładować, czego zegarek tradycyjny nie wymaga...jeden z moich chodzi od chyba 13 lat...a producent gwarantował żywotność baterii na 10 lat...to tak na marginesie.


Ostatnia kwestia. W jakim kontekście na końcu pokazane jest logo producenta samochodów na tle zegarka? Po co? Czemu to ma służyć? Zapytam również odwrotnie - czemu na końcu recenzji pokazano zegarek na tle loga producenta samochodów? Ponownie - WTF i dlaczego? Jaki to ma związek z tekstem i czemu służy?
0
Firekage
16 listopada 2016, 11:46
Migimax (2016.11.16, 09:40)
Divers93 (2016.11.15, 14:21)
Na początek dzięki za recenzje, co prawda nie rozumiem czemu wymieniłeś zegarek na s2 skoro jest wyraźnie uboższy i w praktyce bezużyteczny (przynajmniej dla mnie). Musze się zgodzić z kolegą wyżej sam posiadam Garmina Fenixa 3 i taki samsung wypada przy nim jak zabawka dla dzieci.


Prawda taka że firmy jak Garmin, Polar, Suunto robią sprzęt profesjonalny. Różnica między tymi zegarkami a takim Samsungiem czy Apple Watchem jak między sportowcem co ma plan treningowy egzekwowany, na którym się skupia i sprzęt ma mu monitorować wyniki, trener może je analizować i poprawiać, a 'sportowcami' co wychodzą głównie by strzelić sobie selfie fotkę jacy oni to aktywni są a ładny gadżet na ręce pokaże im cyferki dla bajeru i dodatkowego lansu. ;-)


Kiedyś nie było takich wymyślnych gadżetów - ciekaw jestem jak sportowcy osiągali te wyniki, ale przede wszystkim...jak biedni trenerzy konsultowali wyniki, analizowali skoro nikt nie zapisywał ilości kroków...
0
iwanme
16 listopada 2016, 12:16
Ciekaw jestem tego, czy faktycznie one są w ogóle komuś potrzebne

Nie no potrzebne to nie są, ale taki jest trochę sens gadżetów :)

Kolejna rzecz, która mnie śmieszy w przypadku każdego smartwatcha - po co komu wiedza np. odnośnie ilości pokonanych kroków, zdobytych pięter i pseudo osiągnięć

Pewnie dla jakiejś tam osobistej satysfakcji i jako ciekawostka. Poza tym, jakiś użytek ze smartwatcha muszą wyciągać. Sens taki jak te wszystkie trakery, endomonda i inne - ot sobie oglądasz, lub jak trenujesz to zakładasz sobie jakieś cele i realizujesz.

Ostatnia kwestia. W jakim kontekście na końcu pokazane jest logo producenta samochodów na tle zegarka?
Nie mam smartwatcha i raczej mieć nie będę :P, ale akurat w samochodzie jak ktoś nie ma systemu multimedialnego to jedno z niewielu miejsc gdzie się może przydać. Widzisz kto dzwoni, możesz zerknąć na SMSa bez wyciągania telefonu czy sterować spotify - oczywiście nie powinno się tego robić bo to i tak rozprasza, ale mniej niż dłubanie w telefonie.

Kiedyś nie było takich wymyślnych gadżetów - ciekaw jestem jak sportowcy osiągali te wyniki, ale przede wszystkim...jak biedni trenerzy konsultowali wyniki, analizowali skoro nikt nie zapisywał ilości kroków..

Magia Panie! :P
Pamiętam jak sam trenowałem w klubie wioślarskim - kasy było mało i szła na łódki (Taki Empacher czy Italia trochę kosztuje) więc siłownia była improwizowana z jakichś drągów, opon, pozbijanych ławek etc.
Pewnie nie byliśmy sportowcami bo nie mieliśmy PRO ławeczek ze skóry z tyłka syberyjskiego pawiana...
4
Cropal
16 listopada 2016, 13:50
iwanme (2016.11.16, 09:42)
Laston (2016.11.15, 23:51)
Nic dziwnego, że smartwatche się nie sprzedają jeśli są w cenie porządnego smartfona. Taki zegarek powinien kosztować ze 400 zł max, myślę, że wtedy rynek by się rozruszał. Wtedy nawet baterię można przeboleć.

Popatrz na to z drugiej strony - nie są nawet w cenie porządnego zegarka ;)

Ewidentnie widać, że zabolała Cię rozmowa z Twoim kolegą od Garmina :)

Myślę, że bardziej niż cena ograniczeniem jest rozmiar i czas pracy na baterii

Prawda taka że firmy jak Garmin, Polar, Suunto robią sprzęt profesjonalny. Różnica między tymi zegarkami a takim Samsungiem czy Apple Watchem jak między sportowcem co ma plan treningowy egzekwowany, na którym się skupia i sprzęt ma mu monitorować wyniki, trener może je analizować i poprawiać, a 'sportowcami' co wychodzą głównie by strzelić sobie selfie fotkę jacy oni to aktywni są a ładny gadżet na ręce pokaże im cyferki dla bajeru i dodatkowego lansu. ;-)

Tja, wszystko fajnie tylko jak robili pomiary dokładności działania różnych czujników to okazało się, że najlepsze miał ten lansiarski Apple watch:P

Żaden sprzęt profesjonalny - to wszystko gadżety, nie zrobią z Ciebie sportowca, ani zegarek Samsunga nie zrobi z Ciebie casuala jak jesteś sportowcem. Do planu treningowego nie jest Ci 'pro' zegarek potrzebny, a jak chcesz się wspomóc aplikacją to jakiś garmin, apple watch, czy nawet chiński smartband za 20$ spełni swoją rolę równie dobrze.

Gadasz jak mój znajomy chwalący się swoim ultra magicznym GiePeeSem Garmina Oregon cośtam- jakie to smartfony to zabawki i na poważną wycieczkę (w jego mniemaniu Tatry to już poważna wycieczka) to tylko pro sprzęt. No i oczywiście Garmin pozycję znalazł, ale mapa oględnie rzecz mówiąc średnio dokładna i kalibracja taka sobie. Wyciągnąłem starego smartfona, odpaliłem locusa - ta mapa kiepska, przełączyłem na inną i wsio jest - szlaki bajery rowery etc. No ale on jest PRO a ja mam mapy topo w telefonie dla lansu :P. Pewnie jakbym szedł na Everest to bym zabrał coś odpornego na zimno, ale bez przesady z tym 'profesjonalizmem'*


*I to wszystko i tak raczej dla zabawy bo przecież Tatry są dobrze oznakowane. W Rumunii, czy Norwegii jak się krąży po górach bardziej się GPS przydaje.

0
Szambo
16 listopada 2016, 14:42
Do biegania mam Garmina, a jako zwykły zegarek Casio. Wychodzi dużo taniej i uzyteczniej niż ten Samsung :) Zegarek przydaje sie na zawodach, zeby monitorowac tempo biegu.
0
iwanme
16 listopada 2016, 15:52
Ewidentnie widać, że zabolała Cię rozmowa z Twoim kolegą od Garmina :)

Jeśli już to w tym sensie, że przykro mi że kumpel prawi głupoty.

Do biegania mam Garmina, a jako zwykły zegarek Casio. Wychodzi dużo taniej i uzyteczniej niż ten Samsung :)

Przecież Garmin jest droższy od Samsunga. Odpowiadający Fenix 3 to przecież 600Euro.
1
Laston
16 listopada 2016, 18:23
iwanme (2016.11.16, 09:42)

Popatrz na to z drugiej strony - nie są nawet w cenie porządnego zegarka ;)


Patrzę i widzę, że nie znam chyba nikogo kto nosiłby tak drogi zegarek. Producenci chcą sprzedawać smartwatche tak powszechnie jak smartfony czy pojedyncze sztuki dla bogaczy?

Poza tym dla mnie poronionym pomysłem jest pakowanie tych wszystkich modemów etc. do tego urządzenia. Według mnie to powinno być przedłużenie smartfona - żeby nie musieć sięgać do kieszeni żeby przeczytać smsa albo na szybko zobaczyć kto dzwoni. Po co komu dublowanie funkcjonalności?
-1
krzysiekmaruda
16 listopada 2016, 21:57
Widzę, że ekran gear S skurczył się z 2 cali do 1,8...
Z włączonym 'always on' mój gear S nigdy nie miał problemu, żeby dotrzymać do wieczora (zazwyczaj wieczorem ma 50% baterii). Co innego jeśli używa 3G i GPSa...
0
pepe32
17 listopada 2016, 06:51
fajny. chciałbym takiego ale z oprogramowaniem z apple watcha
0
Plum
17 listopada 2016, 10:01
Mnóstwo komentarzy przypomina czasy sporów o smartfony.
Wręcz kalka tamtych sporów.
Panie mam Nokie 3310 mam telefon a nawet Sms ba nawet zegarek z budzikiem i grè na co mi coś więcej.
Panie do robienia zdjęć to ja mam aparat Zorka 5 (inż.Mamoń?), do oglądania w kolorze to mam duży telewizor w salonie,.a do słuchania muzyki to mam radio albo wieżę HI-Fi.
Mineło 10 lat, zwykłe telefony zostały 'skasowane' odgórnie i oddolnie.
Teraz kolej na smartwatche.

Mam od kilku lat smartwatcha marki Samsung Galaxy.
W momencie premiery sprzęt mega drogi i wyjątkowy (1 smartwatch samsunga, pierwszy taki o mocy wiekszei niż zwykle smartfony).
Jest w praktyce bardzo przydatny.
W pociągu, w aucie, w autobusie. Telefon głeboko schowany w wewnętrznej kieszeni lub plecaku (oplata standardowa 1 przejazd = 1 telefon, mam na myśli kradzieże).

Smartwatcha (telefon) zawsze mam na ręku w tym samym miejscu a telefon to już różnie, żona dzwoni zawsze w trakcie pokonwywania ruchliwego skrzyżowania, obie ręce grzecznie na kierownicy, mogę prosadzić i coś sensownie odpowiedzieć.

Liczenie kroków, nie jestem sportowcem wręcz przeciwnie.
Licznik kroków i cotygodniowe raporty naprawdę mnie motywują do zwiekszenia 'ruchliwości', staram się zrobić dziennie 5 tyś kroków a chętnie nieco więcej, naprawdę to pomaga aby się 'ruszyć'. Jest też całkiem precyzyjne bo raz na ręku (naturalne wymach w czasie marszu), dwa kalibruje sie odrobinę to urządzenie, wprowadza się dane która ręka, wewnętrzna czy zewnętrzna część nadgarstka, płeć, wzrost, wagę, wiek.
To naprawdę działa i nie jest to sprzęt dla sportowców a raczej dla bywalców poradni kardiologicznych ;-)
Latem nad jeziorem pod namiotami fotoaprat wbudowany w pasek zegarka zrobił całkiem fajne zdjęcia.
Od czasu do czasu przydaje się możliwość przeczytania sms i krótkiej odpowiedzi, są też maile powiadomienia z np.allegro itp.
Jest pogoda. Są ostanie połączenia i chyba książka kontaktów, backup i na wypadek rozładowania telefonu.
Generalnie jestm bardzo zadowolony ze swojego egzemplarza, jest faktycznie przydatny w zwykłym życiu.
Kupiłem za 300 zł na.allegro, używany ale praktycznie nowy od pierwszego właściciela. Telefon jest ładny (opinia kilku pań) i pasuje dla dorosłego mężczyzny (surowa stal niedzewna i czerń, masywny
-1
genmaxiu
17 listopada 2016, 11:17
Ja juz sie tu w ktoryms z tematow wypowiedzialem na temat zegarka S2 Classic i dlaczego go nosze.
Oczywiscie odrazu rzucili sie Garminiarze i innej masci trolle, ze to badziew, ze to reklama. Panowie nikt nie zmusza do zakupu, ja wiem jak bardzo ten zegarek mi pomogl i zlozylem zamowienie na S3 Classic, jest wiekszy od poprzednika a mam duze grabie wiec bedzie wygladal bardziej proporcjonalnie.
Uzywalem wczesniej FitBita ale nie lezal mi jakos, wygladal jak pasek gumowy na nadgarstku.

Reasumujac, jesli ktos nie jest 'pro' to smialo moze sie pokusic o zakup smartwatcha Samsunga, gwarantuje, ze jest ogromnym motywatorem do zwiekszenia aktywnosci a co za tym idzie zrzucenia zbednych kilogramow! Przy ilosci kg, ktore z jego pomoca zrzucilem z siebie moglbym pewnie pokusic sie o fotorelacje w Faktach :D (widzialem chwalipiety, ktorzy zrzucili polowe tego co ja i prezyli sie do zdjec:)) )
1
xolox
17 listopada 2016, 14:32
@ Genmaxiu
miałem kiedyś zegarek ale nie był aż tak ciężki żeby mi biceps się jakoś specjalnie napakował....
-1
marcin0218
17 listopada 2016, 15:29
Mi wystarcza mój Sony SMartwatch 3. Ma GPS, mierzy kroki, skórzany pasek, poakzuje godzinę, datę, odebrane wiadomosci, podczas połączenia poakzuje kto dzwoni, ma wbudowany mikrofon. Nic więcej mi nie potrzeba w Smartatchu. A ksozt to ok 700 zł.
Edytowane przez autora (2016.11.17, 15:29)
0
oakville
17 listopada 2016, 20:39
Totalnie nie rozumiem trendu na takie badziewia, które trzeba ładować co 4 dni. Tak bardzo ludzie muszą być online? Tak bardzo ważne jest ile kroków dziennie robie? Jak czytam takie rzeczy to mam wrażenie jakbym był w przedszkolu.
-1
iwanme
18 listopada 2016, 08:58
oakville (2016.11.17, 20:39)
Totalnie nie rozumiem trendu na takie badziewia, które trzeba ładować co 4 dni. Tak bardzo ludzie muszą być online? Tak bardzo ważne jest ile kroków dziennie robie? Jak czytam takie rzeczy to mam wrażenie jakbym był w przedszkolu.

Trendu jak trendu, smartwatche nie są takie popularne. Aczkolwiek jak już ktoś wcześniej zauważył - podobnie było w przypadku smartfonów - też kpiny, że tylko debile używają komórek co trzymają na baterii 1-2 dni, od internetu jest komputer, a zdjęcia telefonem robią tylko przygłupy i lansiarze... :P
4
genmaxiu
19 listopada 2016, 09:52
xolox (2016.11.17, 14:32)
@ Genmaxiu
miałem kiedyś zegarek ale nie był aż tak ciężki żeby mi biceps się jakoś specjalnie napakował....


Moj biceps napakowal sie pomimo tego, ze wcale tego nie chcialem:) I nie od zegarka a od ciezkich i systematycznych treningow, w czym ten zegarek pomogl mi wysmienicie.

marcin0218, zgadzam sie z toba, ze inne smartwatche tez robia robote, ja mam telefon samsunga wiec chcialem tez smartwatch z tej samej firmy. Koszt to pojecie wzgledne. Dla jednego 200zl to bedzie wywalenie pieniedzy w bloto a dla innego 1k zl to kwota do przelkniecia za zegarek.
1
kuba102
21 listopada 2016, 11:53
Samsung i jego gwarancje tyle są warte: http://www.spidersweb.pl/2016/11/samsung-g...-pieniedzy.html
Ludzie popłacili 4000zł za Note7 i teraz zostali na lodzie, ani pieniędzy ani telefonów.
0
Plum
23 listopada 2016, 18:36
Mój smartwatch ma ze mną ciężkie życie a nic mu nie jest.(Samsung Galaxy Gear).
Córka i małżonka używają sportowej wersji opaski Samsung Gear i też są zadowolone, a przeżyła ona ciężką wyprawę kajakową.
W sumie ta opaska to tak naprawdę też pracuje jak smartwatch i ma gigantyczny wyświetlacz amoled.
0
GrzegorzR
5 grudnia 2016, 15:19
Ciekawe czy nie będą wybuchać jak noty ;)
0
JetSetWilly
29 grudnia 2016, 13:40
pila (2016.11.15, 15:04)
Vendeur (2016.11.15, 14:43)
Szkoda, że nie masz okazji zainteresować się i zobaczyć co się dzieje na PcLab oraz zrobić z tym porządek, aby portal odbił się od dennego poziomu.

Niestety nie mam czasu już tak bezpośrednio zajmować się samym PCLabem - doszło mi mnóstwo innych obowiązków... Ale pracujemy ostro nad PCLabem, nadzoruje go teraz Arek Piasek, więc najlepiej wszystkie uwagi i problemy zgłaszać bezpośrednio do niego! Ostatnio były u nas pewne roszady personalne, niemniej jak się wszystko ułoży, powinniście być wszyscy zadowoleni! :)


Piła, może nie zauważyłeś, ale PCLab już dawno zamienił się w SZAMBOLab i na głównej w większości wygląda tak:



Reakcji brak. To tylko jeden z wielu przykładów.
Edytowane przez autora (2016.12.29, 13:41)
0
Karol L
3 maja 2017, 22:26
Do zakupu Samsunga Gear S3 zastanawiałem się przez cały miesiąc. Tony recenzji, forów, opinii na tema różnych smartwatch-ów i wybór padł GEAR S3. Po ponad pięciu tygodniach użytkowania mogę z pełną odpowiedzialnością napisać:
PLUSY:
+ design (do dresów i do garnituru dzięki wymiennym paskom)
+ wygoda i lekkość konstrukcji
+ brak paska pod klatkę do badania tętna
+ łatwość obsługi i intuicyjność + odporność na wodę i uderzenie - testowane :)
+ mnogość aplikacji przydanych na co dzień
+ możliwość wykonywania połączeń ( super opcja do jazdy autem)
+ super gadżet do pomiaru aktywności
+ precyzyjny pomiar pulsu
MINUSY
- bateria podczas intensywnego użytkowania wytrzymuje max 2 dni
- niestety ale trochę droi
- błędy w odczytach w dedykowanej aplikacji SHealth.
Wg. mnie plusy i tak przeważają. Osobiście spełnia wszelkie moje potrzeby - głównie trening siłowy i sporadyczne aeroby. Idealne połączenie z Galaxy S8
0
pegasus9
7 maja 2017, 18:11
Tak się zastanawiam, czy jak ci duzi producenci smartfonów oddają trochę pola chińskim producentem, to czy tak samo będzie ze smartzegarkami i zyska np. takie Garett. Przecież nie ma praktycznie żadnego funkcjonalnego powodu, dla którego nie można nabyć tańszego smartwatcha. :)
0
Zaloguj się, by móc komentować