Mieszko Krzykowski | 4 grudnia 2013, 19:04

LG G2 – sprawy fajne i niefajne dwa miesiące później

O tym, czy dany gadżet się lubi, czy nie, najczęściej decydują nie te wszystkie gigaherce, megabajty i cale pięknie wyglądające na supermarketowej wystawie, ale różnego rodzaju drobiazgi, początkowo często nie zauważone i pomijane. Dlatego zdarza się, że gdy miną emocje i zachwyt związane z zakupem nowej zabawki, zaczyna się prawdziwy sprawdzian, którego wynik może być odwrotnie proporcjonalny do początkowych wrażeń.

Tym enigmatycznym wstępem chcę trochę się wytłumaczyć z tego wpisu, ponieważ o LG G2 na łamach PCLaba napisałem chyba więcej słów i tekstów, niż o jakimkolwiek innym smartfonie z ostatniego półrocza. Jednak gdy postawiłem ostatnią kropkę zwieńczającą recenzję tego koreańskiego flagowca, zupełnie nie wiedziałem co o nim myśleć: czy jest on fajny, czy powinienem go sobie kupić i czy gdybym polecił go jakiemuś znajomemu, to czy później nie zacząłby on mnie unikać.

LG G2-1

Moje nastawienie do G2 przypominało sinusoidę. Początkowo miałem wysokie oczekiwania, bo Swift G okazał się być lepszy, niż myślałem. Zobaczyłem G2... a tam plastik, który na dodatek trzeszczy, gdy się naciska na obudowę w okolicy tylnych guzików. Później zobaczyłem jak wiele nowinek technologicznych ten sprzęt kryje w sobie i mój wewnętrzny geek zagłuszył mojego wewnętrznego estetę. Następnie poznałem cenę, przez którą niemal nie straciłem oczu próbujących wyskoczyć do Sputnika na kilka przyjacielskich kolejek, żeby ostatecznie mój entuzjazm niemal całkowicie opadł po tym, gdy zorientowałem się, że za tę kwotę dostaje się około 10 GB miejsca na dane. Huśtawka nastrojów godna klimakterium i uczucia tak mieszane, jak przed każdym meczem Realu z Barceloną, gdy zawsze mam problem w zadecydowaniu, kogo wolałbym widzieć w roli przegranego. Jednak tak jak dobre widowisko sportowe (i aktorskie) wynagradza mi przedmeczowe stresy, tak większa ilość czasu spędzonego z LG G2 pozwoliła mi wyrobić sobie zdanie na jego temat.

To co lubię

Kiedyś uważałem, że smartfon musi mieć sprzętową klawiaturę, metalową obudowę i ekran nie większy niż 4-4,5 cala. Najpierw wyrosłem ze sprzętowych klawiatur (ach ten Swiftkey), później z małych ekranów (ach ten Swiftkey po raz drugi), ale myślałem, że nigdy nie zaakceptuję u siebie plastiku (poza poliwęglanowymi kadłubkami HTC i Nokii). Okazało się jednak, że jeśli dostanę coś fajnego w zamian, to jestem w stanie wybaczyć smartfonowi, że nie nazywa się HTC One, albo iPhone 5. A co daje mi LG G2? Ergonomię. Uwielbiam 5,2" cala wypasu, zwanego ekranem, który szczelnie wypełnia front G2. Uwielbiam to, że przy tak dużym ekranie, sprzęt ten jest stosunkowo cienki i poręczny, przez co nie mam ochoty się już przesiadać na coś z mniejszym wyświetlaczem, a Xperia Z1, choć świetnie wykonana, odrzuca mnie na samą myśl o jej nieporęczności (oczywiście przypominam, że jest to tekst typowo subiektywny). Gdyby do budowy tego gadżetu miało zostać wykorzystane szkło i metal, tak jak w Optimusie G, nie byłoby możliwe osiągnięcie takiego efektu, bo zapewne ramki musiałyby być trochę szersze, obudowa trochę grubsza, a masa trochę większa. G2 jest idealny taki jaki jest (ciężko mi uwierzyć w to, że to napisałem...), choć... nie pogardziłbym matowym wykończeniem tyłu.

LG G2-4

Z biegiem czasu bardzo się przyzwyczaiłem do przycisków z tyłu i możliwości wybudzenia systemu dwoma stuknięciami w ekran. Co prawda nadal nie jestem przekonany do tego, że LG przeniosło guziki po „wnikliwym zbadaniu przyzwyczajeń użytkowników”, a nie po to, aby jeszcze bardziej odchudzić ramki, ale teraz dla mnie to nie ma znaczenia. Uzależniłem się od kończenia połączenia „włącznikiem”, na którym przez cały czas trwania rozmowy odpoczywa mój palec wskazujący. Ciężko mi przeżyć to, że inne smartfony muszę wyjmować z kieszeni, aby wyregulować głośność piosenki, bo G2 mnie pod tym względem przyjemnie rozpieściło (no i wyjście słuchawkowe jest tam gdzie powinno, czyli na dole). No i ostatnio miałem kilkunastosekundową „zwiechę” gdy jeden z testowych smartfonów nie chciał mi wyświetlić godziny, gdy go o to ładnie prosiłem stukając w jego ekran. Naprawdę potrzebowałem chwili czasu, aby zorientować się, że takie rzeczy tylko w LG, bo moja podświadomość podpowiadała mi coś innego.

Jestem też bardzo zadowolony z czasu pracy tego smartfona. Pierwszy raz zdarzyło mi się coś takiego, że po odłączeniu telefonu od ładowarki w poniedziałek rano, pierwsze prośby o  „dokarmienie” usłyszałem dopiero w środę wieczorem. A w tym czasie sprzęt był cały czas połączony z siecią, synchronizował pocztę, dokumenty, kalendarz, powiadomienia z portali społecznościowych, informacje o newsach, pogodzie itp. itd. Jasne, przy bardziej intensywnym użytkowaniu, gdy gdzieś wyjeżdżam i często korzystam z nawigacji, różnych aplikacji i ciągle odświeżam PCLaba, żeby przeczytać nowe komentarze, jestem w stanie rozładować ten sprzęt w jeden dzień. Ale jakikolwiek inny smartfon tej klasy, przy takim obciążeniu, prawdopodobnie rozładowałby mi się w połowie dnia, więc i tak jest dobrze.

Żeby jednak nie było zbyt fajnie...

... to trochę bólu głowy przysparza mi nakładka systemowa LG. Nie jest ona totalnie beznadziejna, bo są w niej pewne rozwiązania bardzo przeze mnie lubiane i niemal codziennie dziękuje za nie w myślach programistom. Na wyróżnienie zasługuje tutaj konfigurowalny pasek guzików systemowych, na którym można umieścić przycisk wysuwania szufladki powiadomień, tablica wybierania numeru telefonów, którą można przystosować do wygodniejszej obsługi jedną ręką (wiem, że coś takiego było już w Galaxy Note ;)) i SMS-y w „dymkach”, czyli jeśli w trakcie surfowania po internecie przychodzi nowa wiadomość, to jest ona wyświetlana u góry w małym okienku i pod nią od razu jest pole, w które można wpisać odpowiedź. Niby nic szczególnego, ale jest to wygodne.

LG G2-2

LG G2-6

Ale nadszedł czas na narzekanie. Do tej pory, za każdym razem gdy rozsuwam szufladkę powiadomień i widzę coś takiego:

LG G2-3

czuję lekkie kłucie w potylicy. 1920 pikseli w pionie i miejsce tylko na jedno powiadomienie. No dobrze, jeśli ktoś nie korzysta z Google Now i trybu nocnego (który bardzo lubię), to będzie miał miejsce na aż trzy powiadomienia. Ekstra. Może jestem dziwny, ale w moim przypadku około połowa szufladki powiadomień jest zapełniona rzeczami, z których nie skorzystałem ani razu. Z tego co widzę, to nie jestem sam, bo w modyfikowanych romach na XDA możliwość wyłączenia listy z aplikacjami Q Slide, suwaka regulacji jasności i zmiany głośności dzwonka to jedna z najbardziej podstawowych i pożądanych modyfikacji. Bardzo proszę o coś takiego w standardzie.

Z resztą ogólnie mówiąc, moim zdaniem, nakładka LG cierpi „taczwizowy” problem przerostu formy nad treścią. Co prawda niektóre zmiany są przydatne i cenię sobie możliwość konfiguracji niemal wszystkiego (ustawianie wszystkiego pod siebie zajęło mi kilka dni), ale niektóre z nich są zupełnie chybione, mało przydatne i niepotrzebnie pochłaniają czas programistów, który można by było wykorzystać na dopieszczenie detali (ta nakładka nie jest brzydka, ale do Xperiowej czy Sensowej uczty dla oczu jest tu daleko), czy dopracowanie chociażby... dialera i książki kontaktów. Tak wygląda przykładowa próba zadzwonienia do Tomka Niechaja z LG G2 (co robię bardzo często ;)): dotykam ikonkę telefonu -> odliczanie w głowie trwa: raz, dwa, trz... -> pojawia się dialer -> przesuwam palcem w lewo, aby zobaczyć listę ostatnich połączeń -> pojawia się pokaz slajdów, który gdy dorośnie chciałby zostać animacją -> kolejne odliczanie w głowie trwa: raz, dwa -> no i mogę zadzwonić. O ile wcześniej mi nie wypali oczu, bo książka kontaktów nadal nie wie, że zdjęcia mogą mieć większą rozdzielczość niż 100 × 100 pikseli. Ekran FullHD i cztery rdzenie. Tja.

Krótko mówiąc, wolałbym mniej funkcji, a bardziej dopracowanych, niż więcej, a niedopracowanych i zamulających system. Na szczęście jest XDA i bogaty wybór odchudzonych romów, których twórcy wiedzą jak skonfigurować zarządcę zasilania procesora w taki sposób, aby wyciągnąć maksymalnie długi czas pracy i nie straszyć użytkownika klatkowaniem animacji :)

No i na koniec narzekania zostawiłem sobie ten nieszczęsny brak slotu na kartę SD. Rozumiem, że niewymienialny akumulator i brak klapki pozwoliły na wciśnięcie pojemniejszych ogniw i jestem w stanie to zaakceptować biorąc pod uwagę to, jakim długodystansowcem jest G2. Rozumiem też, że LG chciało bardzo zaatakować niską ceną i stąd decyzja o modelu z 16 GB pamięci, na którym się nie zarabia, ale fajnie wygląda w portfolio i który skutecznie zachęca ludzi do zakupu droższego modelu. Ale serio, czemu nie można było podpatrzeć Huawei i zrobić tego jeszcze jednego kroku, powodującego, że nie miałbym żadnych skrupułów w poleceniu G2 niemal każdemu? Było tak blisko...

Czyli fajny, czy niefajny?

Trochę pochwaliłem, trochę pomarudziłem, więc czas na podsumowanie. Choć LG G2 stanowczo nie jest moim ideałem i pewne rzeczy są w nim irytujące, to z biegiem czasu doszedłem do wniosku, że jego zalety mocno przewyższają jego wady. Nie jest to smartfon, który mogę polecić każdemu w ciemno i później tylko odliczać dziękczynne browary przyniesione do mnie przez zadowolonych kupców. Ale ostatnio ktoś mnie zapytał, czy gdyby mi ktoś zaproponował wymianę G2 na dowolny inny sprzęt, to na co bym go wymienił. Po dłuższym zastanowieniu połączonym z przeliczaniem tego co bym stracił, a co zyskał, pomyślałem... że na nic. Jeszcze dwa miesiące temu nie miałbym problemu z wyliczeniem kilku telefonów stojących w moim osobistym rankingu dużo wyżej od G2, ale pewne jego cech doceniłem dopiero po kilku tygodniach i teraz stawka jest bardziej wyrównana.

LG G2-5

Mam nadzieję, że doświadczone zdobyte przez LG w czasie projektowania ostatnich dwóch Nexusów, ostatnich dwóch generacji G i najnowszego G Fleksa, zostanie przekute w przyszłym roku na jedno urządzenie, którego odkrycie nie będzie  wymagało ode mnie dwóch miesięcy użytkowania i nie będzie ono „tylko” bardzo dobre, ale zasłuży na miano genialnego. LG ma możliwości, technologię i pomysły, które trzeba poskładać w odpowiedni sposób w jedną zgrabną całość. Zobaczymy czy się uda. Na pewno dobrym pierwszym krokiem będzie dotrzymanie słowa i zaktualizowanie G2 do KitKata w pierwszym kwartale przyszłego roku :)

Komentarze
=-Mav-=
4 grudnia 2013, 19:24
Świetny tekst, takie 'faloł-apy' powinny się pojawiać po jakimś czasie do każdego recenzowanego telefonu! :) Swoją drogą to zastanawiałem się nad tym G2, ale nawet nie brałem pod uwagę dostępnej u nas wersji, tylko nad wersją koreańską F320, z ciut mniejszą baterią, za to wymienialną, no i slotem kart sd - 10gb dostępne dla użytkownika to jakaś farsa. Ostatecznie jednak pobawiłem się trochę Note'em 3 i na niego się zdecydowałem, mam nadzieję że nie będę żałował :E.

A wyrzucenie standardowego romu i wgranie czegoś z xda to w zasadzie konieczność aby większość telefonów pozbyła się denerwujących doróbek, jak te wymienione powyżej.
1
miekrzy
4 grudnia 2013, 20:01
Bardzo bym chciał aby to było możliwe, ale raczej nie ma na to szans :(
A Note 3 uzależnia. Jak się już raz złapie bakcyla na ten gatunek sprzętu, to później ciężko się przesiąść na coś innego.
0
koven
4 grudnia 2013, 20:53
1. 32 Giba rozwiązuje w dużej mierze problem miejsca - 100 zł różnicy na allegro jak się trafi (mi się udało)
2. Qslide można wyłączyć ikonką w pasku szybkiego uruchamianiaw natywnym oprogramowaniu
3. Oprogramowanie jest na tyle fajne, że po raz pierwszy od 8 lat nie zainstalowałem softu z XDA zaraz po wyjęciu z pudełka.
4. U mnie nic nie skrzypi
5. Klatkowanie animacji nie występuje.
6. Miałem wiadro telefonów, ten jest pierwszy, z którego jestem na prawdę zadowolony.
Edytowane przez autora (2013.12.04, 20:53)
6
miekrzy
4 grudnia 2013, 21:09
1. W dużej mierze, ale nie całkowicie. Wiele osób trzyma się Samsungów właśnie z powodu slota na kartę i nie rozumiem czemu LG nie zawalczyło o nich
2. Dzięki Ci za to! Szukałem tego kilka razy, ale nigdy nie wpadłem na to miejsce. Świat właśnie stał się piękniejszy, ale i tak chciałbym móc wywalić resztę rzeczy stamtąd
3. Kwestia gustu
4. No to masz szczęście. Wiele osób to zgłasza i wszystkie egzemplarze G2, które miałem w ręku (a było ich kilka ) skrzypiało mniej lub bardziej
5. No way
6. Ekstra :)
0
koven
4 grudnia 2013, 21:31
5. Mam wgrany przerobiony stock kernel, G2 exposed, wyrzucony pasek z dołu na rzecz PIE. Może z tego powodu. Za to zyskałem więcej miejsca na ekranie :)
0
Relativy
4 grudnia 2013, 22:32
Ekran 5.2 cala w FullHD i cały zasypany śmieciami, że więcej potrzebnych rzeczy się na mojej 3' X8 mieści. Dziękuję postoję.

Nie żebym jakoś twierdził, że telefon jest zły i niedobry. Ale mając bardzo starą X8 i widząc takie marnowanie miejsca, czytając, że telefon skrzypi, i aby zadzwonić trzeba odczekać 10 sekund na odpalenie apki, to normalnie załamka. W telefonach tej klasy takie coś nie ma prawa wystąpić.
1
serek_x
5 grudnia 2013, 08:46
Czy to nadal model testowy, czy już prywatny?
0
miekrzy
5 grudnia 2013, 11:39
koven (2013.12.04, 21:31)
5. Mam wgrany przerobiony stock kernel, G2 exposed, wyrzucony pasek z dołu na rzecz PIE. Może z tego powodu. Za to zyskałem więcej miejsca na ekranie :)

A jednak! Wydało się! ;) Na standardowym kernelu i z zarządzaniem procesorem LG zarówno G Pad jak i G2 często klatkują, więc dlatego nie byłem w stanie uwierzyć, że Tobie tego nie robi na defowym sofcie :D

serek_x
Czy to nadal model testowy, czy już prywatny?

Ciii, bo jeszcze ktoś sobie przypomni, że ten egzemplarz już dawno powinien ode mnie wyjechać ;) A tak na serio: testówka, ale zdobywana trochę innymi drogami. Gdy wychodzi jakiś nowy ważny smartfon i wysyła go agencja PR obsługująca danego producenta, to rzadko kiedy dostaje się go na dłużej niż tydzień... A moim ostatnim prywatnym telefonem był Nexus S. Po prostu przez moje ręce przechodzi tyle sprzętu, że nie mam czasu używać czegoś prywatnego.
Edytowane przez autora (2013.12.05, 11:40)
2
psycho144
5 grudnia 2013, 15:09
moze zle miejsce na zapytanie.. ale widze, ze kolega po fachu - wiec tak...
Co wybrac - z1 czy g2? Dodam, ze nie mam zamiaru telefonu topic, czy tez rzucac. Po prostu obudowa bardziej mi w z1 podpada, ale reszta - g2.
0
miekrzy
5 grudnia 2013, 15:24
Z1 jest lepiej wykonane, ma slot na kartę i (moim zdaniem) lepsza nakładkę systemową. Ale G2 jest dużo poręczniejszy, ma fajniejszy aparat ze stabilizacją i o niebo lepszy ekran. Co kto lubi, ale ja bym wybrał o każdej porze dnia i nocy G2.
Edytowane przez autora (2013.12.05, 15:24)
1
psycho144
5 grudnia 2013, 16:11
akurat brak karty microsd to najmniejszy problem (16/32GB wystarczy w zupelnosci) - po prostu robie przesiadke po HTC ONE X i szukam czegos innego.
Jeszcze zastanawiam sie nad 5c - gdyz wczesniej mialem ios'a i ciekawi mnie jakie zmiany zaszly. Ale chyba zakupie po prostu g2, a za miesiac 5c/5s do drugiego tel na karte.
-1
iwanme
5 grudnia 2013, 19:01
Jeszcze zastanawiam sie nad 5c - gdyz wczesniej mialem ios'a i ciekawi mnie jakie zmiany zaszly.

Zainspirowani wynikami sprzedaży samsunga wymienili solidną i gustowną obudowę z aluminium na kolorowy plastik i zażyczyli sobie tej samej ceny.
Jeśli już coś kupować to iP5 lub 5S.
-2
=-Mav-=
5 grudnia 2013, 19:06
No właśnie miałem się Ciebie zapytac Mieszko czy to Twój prywatyny telefon, czy testowy. Jeśli kolejna testówka to współczuję, bo ja lubię co prawda nowy sprzęt, ale szlag by mnie trafił jakbym się do czegoś przyzwyczaił, poustawiał pod siebie a potem zaraz musiał wszystko zmieniać. :E Chociaż możliwość sprawdzania ton nowego sprzętu też jest fajna... Sam nie wiem czy zazdrościć czy współczuć. ;)

@psycho144 - jeśli nie chcesz slotu na kartę to bierz LG, Xperia to jednak wielkie krówsko jak na ekran który posiada.
2
Buksior
7 grudnia 2013, 11:48
Jak dla mnie skrzypienie i

Tak wygląda przykładowa próba zadzwonienia do Tomka Niechaja z LG G2 (co robię bardzo często ;)): dotykam ikonkę telefonu -> odliczanie w głowie trwa: raz, dwa, trz... -> pojawia się dialer -> przesuwam palcem w lewo, aby zobaczyć listę ostatnich połączeń -> pojawia się pokaz slajdów, który gdy dorośnie chciałby zostać animacją -> kolejne odliczanie w głowie trwa: raz, dwa -> no i mogę zadzwonić. O ile wcześniej mi nie wypali oczu, bo książka kontaktów nadal nie wie, że zdjęcia mogą mieć większą rozdzielczość niż 100 × 100 pikseli. Ekran FullHD i cztery rdzenie. Tja.


to kompletna żenada w sprzęcie za tyle kasy. Ale ciekawe ile jeszcze razy usłyszę, że nowe telefony na androidze z systemem od wersji 4.0 czy 4.1 JUŻ nie mają problemów z lagami.
Edytowane przez autora (2013.12.07, 11:50)
1
miekrzy
7 grudnia 2013, 13:26
=-Mav-= (2013.12.05, 19:06)
...

Akurat ciągłe przestawianie się to najmniejszy problem te pracy ;)
Buksior
...

To zależy od sprzętu i nakładki. Nowe Sense UI i nakładka Sony działają jak trzeba i ciężko na nie narzekać. Mam też nowego Nexusa 7, który jest ciągle obciążony, synchronizuje się z 10 usługami sieciowymi, jest zaszyfrowany i czego bym na nim nie robił, to działa bez zająknięcia. W tym momencie to LG i Samsung mają jakieś dziwne problemy z konfiguracją nakładki, kernela i zarządzaniem procesora. No i nie należy zapominać, że iOS 7 też nie jest jakiś super święty pod tym względem. Są miejsca i sytuacje, w których każdy nowy iCoś trochę chrupnie i 64-bitowa wersja tego systemu jest nadal mocno niestabilna.

Reasumując: witajcie w czasach publicznych betatestów, za które ludzie płacą i ustawiają się w kolejkach :D

P.S. w ten weekend chyba w końcu przysiądę i pokombinuję z ROM-am z XDA do G2 :)
Edytowane przez autora (2013.12.07, 13:28)
0
viepovsky
8 grudnia 2013, 18:39
Co to za tapeta? I jak zrobiłeś te powiadomienia z facebooka i kalendarza pod godziną? Bardzo mi się podobają.
0
...:::ROYAL:::...
8 grudnia 2013, 19:42
Buksior (2013.12.07, 11:48)
Jak dla mnie skrzypienie i
to kompletna żenada w sprzęcie za tyle kasy.
daj spokój. co najmniej śmieszne

ja niestety musze sie kisić ze swym skrzypiącym S4, ale przynajmniej mam slot na kartę pamięci. wrzucę kilka gier, navi, muzykę i nie musze się martwić że nie mam już na co nagrać 5 minutowy film w FHD
Edytowane przez autora (2013.12.08, 19:44)
0
miekrzy
8 grudnia 2013, 22:34
viepovsky (2013.12.08, 18:39)
Co to za tapeta? I jak zrobiłeś te powiadomienia z facebooka i kalendarza pod godziną? Bardzo mi się podobają.

Tapeta to jedno z moich zdjęć.
A widżet to jest to. Oprócz tego, że już w standardzie jest bardzo konfigurowalny, to jest do niego mnóstwo pluginów rozszerzających jego możliwości.
0
Abadon
10 grudnia 2013, 19:20
Tak czytam te komentarze i nasuwa mi się jedno w sumie pytanie do obecnych tu fachowców (głównie chyba autora wpisu):
Na co wymienić Galaxy S2 (o ile w ogóle wymieniać, bo jakoś bardzo nie narzekam) jeśli ma:
- nie 'klatkować', 'chrupać', 'przycinać' w normalnym użytkowaniu
- nie być wielkości patelni (wielkość S2 jest ok, ciut więcej też, ale S3 np. to już jakaś makabra. Te nowe nokie też - choć nie wiem którą dokładnie miałem w łapkach przez chwilę).
- nie interesuje mnie aparat (dobrze że jest - korzystam tyle co nic), gry itp. 'multimedia'. Potrzebuję internetu (stad trochę większy ekran byłby ok), poczty, i telefonu...
- w miarę długi czas pracy na baterii...
0
miekrzy
10 grudnia 2013, 19:45
Brzmi dla mnie jak opis którejkolwiek z nowych Motoroli. Co prawda nie są one oficjalnie dostępne w Polsce, ale nie powinno być problemu ściągnąć przez Amazona. Dlatego zerknij sobie na Moto X, Moto G i starszą Motkę RAZR i/ RAZR M. Są to jedne z moich ulubionych telefonów i jeśli cenisz sobie kompaktowe rozmiary i ergonomię, to są ciężkie do przebicia. Jedynym problemem może być brak slotu na kartę, ale jeśli nie nagrywasz, nie fotkujesz i nie multimediujesz, to powinieneś móc z tym żyć :)
Ewentualnie możesz jeszcze zerknąć na S4 mini, które tak naprawdę jest takim S3 w mniejszej obudowie, ale TouchWiz nigdy nie będzie idealnie płynny bez kombinacji z romami.
Edytowane przez autora (2013.12.10, 19:47)
0
Abadon
12 grudnia 2013, 18:20
dzięki, niemniej jak pisałem nie czuję konieczności wymiany już teraz. A z przyzwyczajenia i wygody używam ofert abonamentowych i właśnie mi się kończy umowa.
Stąd jeśli w ogóle miałbym zmieniać, to na coś, co jest dostępne oficjalnie u operatorów ;)
A skoro wychodzi że tylko s4 mini, to... czy jest faktycznie sens? (telefon mi się nie psuje i nie narzekam).
0
Stanek33
20 grudnia 2013, 00:19
Myślicie że LG G2 polubią kobiety? Są tu kobiety posiadające smartfona? Kupiłem żonie koloru białego, na gwiazdkę. Myślę że to najlepszy telefon w tej chwili na rynku. Żona dużo rozmawia więc bateria jest odpowiednia. A z tej funkcji knock on będzie zadowolona.
0
trolololol
7 stycznia 2014, 09:28
Przyjemny w użytku i elegancki telefon. Solidnie wykonany. LG pokazało że poszło bardzo do przodu w produkcji telefonów i bez problemu może konkurować z firmami które na rynku są 'od zawsze'
0
Zaloguj się, by móc komentować